Nie posłuchała lekarzy. Guz mózgu zniknął!

Szokująca diagnoza

Lynn Cameron, która jest mieszkanką Szkocji, usłyszała od lekarzy szokującą diagnozę. Mianowicie: guz, który znajdował się w jej mózgu, był nieuleczalny. Pacjentka postanowiła, że się nie podda. Zaczęła szukać niekonwencjonalnych metod leczenia. Postanowiła złamać obowiązujące prawo oraz wbrew zaleceniom lekarzy sięgnęła po… konopie indyjskie.

Bezsilność lekarzy

Wszystko wydarzyło się w roku 2003. U Lynn zdiagnozowano guz mózgu w czwartym stadium – nieuleczalny. Kobieta została poddana chemio oraz radioterapii. Zabiegi te nie przyniosły żadnych rezultatów. Lekarze powiedzieli, że nie dają jej więcej niż 18. miesięcy życia.

Zmiana diety

Najpierw pacjentka zrezygnowała z cukru oraz przetworzonej żywności. W międzyczasie uzyskała informacje na temat oleju konopnego i leczniczych właściwości, jakie rzekomo miał posiadać. Nie była do końca przekonana, czy jej pomoże.

Skuteczna terapia?

Pacjentka zaczęła przyjmować olej pod język. Taki rodzaj przyjmowania preparatu powoduje, że wówczas składniki trafiają wprost do krwioobiegu. Skuteczność zastosowanej przez kobietę terapii pokazały zdjęcia mózgu wykonane niedługo po rozpoczęciu kuracji. Lekarze, którzy przeglądali wyniki pacjentki, byli w szoku. Nie wiedzieli bowiem, że na własną rekę zdecydowała się ona przyjmować olej konopny. Lyyn wyleczyła dokuczający jej nowotwór dzięki olejowi z konopi. Tym samym udowodniła, że konwencjonalne metody leczenia nie zawsze gwarantują wyleczenie. Warto dlatego korzystać z innych metod leczenia, gdy klasyczne nie pomagają.